14 stycznia 2026 r.

Forum dyskusyjne

Zapraszamy wszystkich do korzystania z forum dyskusyjnego. Staramy się aby każdy użytkownik znalazł coś siebie jaki i również będzie miał okazję dowiedzieć się czegoś nowego. Przypominamy o konieczności stosowania się do regulaminu portalu !!!


Forum » Poezja
  • _Trybun_Ludowy_

    Przyszła do mnie Pchełka mała,

    - ledwie co na nogach stała.

    Choć zupełnie trzeźwa była,

    - grzecznie mnie się ukłoniła.



    Ja wyczucie tutaj miałem,

    - także grzecznie Ją spytałem.

    ,,Co byś chciała pchełko mała?

    - widzę blada jesteś cała”.



    Ona do mnie wzrok podniosła,

    - mina smutna nie radosna.

    ,,Chciałam ja drobinkę chleba,

    - u mnie w domu straszna bieda.



    Modlę się też drogi Boże,

    - nikt mnie dziś już nie pomoże.

    Jestem ja dziś bez pieniędzy,

    - z każdym dniem jest więcej nędzy.



    Mam ja w domu głodne dzieci,

    - głód oczami im już świeci.

    Ni przyjaciół ni rodziny,

    - powiem biednie my stoimy.



    Sama jestem i bez męża,

    - jest mnie ciężko choć się sprężam.

    Kwartał temu pracowałam,

    - jeszcze groszy nie dostałam.



    I jak tylko grosz zobaczę,

    - zaraz za chleb ja zapłacę”.

    Ja odrzekłem, Pchełko mała,

    - dobrze żeś mnie tu spotkała.



    Powiem Ci ,że sam bieduję,

    - biedę znam i ją czuję.

    I choć ja sam nie mam wiele,

    - to z biedniejszym się podzielę.



    Choć nie jestem też bogaty ,

    - to sprzedaję chleb na raty.

    Dziś ode mnie go dostają,

    - grosz za tydzień dostarczają.

    Zaufanie do mnie mają.



    Tobie Pchełko dam w prezencie,

    - dzieci będą mieć zajęcie.

    Mam ja tu wiejskiego sera,

    - też dam dzieciom, boś jest szczera.



    Idź i nakarm głodne dzieci,

    - niechaj głód im już nie świeci.

    Idź czym prędzej nakarm Dziadki,

    - bo też będą różne gadki.



    Będzie wielkie też gadanie,

    - za to znikąd pomaganie.

    Ta przede mną tak jak stała,

    - to ze szczęścia aż łzy miała.



    Czym ja panu to zapłacę,

    - nie wiem kiedy grosz zobaczę?

    Nie myśl Pchełko o tym wiele,

    - są dziś w Świecie przyjaciele.

    Choć naprawdę ich nie wiele.



    Ludzie są co pomagają,

    - w zamian nic nie wymagają.

    A najlepiej jeśli możesz,

    - umyć szyby mnie pomożesz.



    Zawsze chleb tu będziesz miała,

    - byś o Pchełki swoje dbała.

    Dbaj o Dzieci wychowanie,

    - życie ciężkie i nie tanie.



    Dałem chleba dałem sera,

    - bieda powiem zawsze szczera.

    Rogaliki dzieciom dałem,

    - i się z Pchełką pożegnałem.



    Powiedziałem do widzenia,

    - życzę Pchełko powodzenia.

    Niech się los na lepsze zmienia,

    - by nie brakło wam jedzenia.



    Choć dziś głodne Twoje Dzieci,

    - jeszcze słonko Wam zaświeci.

    Jeszcze będzie Wam radośnie,

    - tak jak cieszy nas przedwiośnie.



    Pchełka tak się radowała,

    - choć na nogach ledwo stała.

    Resztką sił podskakiwała,

    - choć łzy w oczach , radość miała.



    Proszę Państwa , proszę Państwa,

    - pełno biedy oraz draństwa.

    Władze za nic Pchełki mają,

    - w coraz większą biedę pchają.



    Gdy wybory; wizje mają,

    - niechaj Pchełki głosy dają.

    Dalej już bez komentarza,

    - każdy niech się sam wyraża.

    Trybun Ludowy
    781 096 772

Ostatnie dyskusje na forum

Temat
Meble na zamówienie
Gdzie najlepiej wybrać się na narty?
Klub bokserski
Gdzie kupić dobrej jakości meble?
Patologii na Strzyżowskim Rynku ciąg dalszy

Śledź nas

Ostatnie komentarze

Newletter

Copyright ©2009-2014 strzyzowiak.pl,
Korzystanie z Portalu oznacza akceptacją Regulaminu portalu oraz Polityką prywatności RODO